Przychodzi pacjent do lekarza.
- Dzień dobry, w czym mogę pomóc ? - mówi lekarz.
-Mam bardzo osobisty problem, wstydzę się o nim trochę mówić. - rzekł pacjent.
-Nie ma się czego wstydzić. Jestem profesjonalistą, a ludzie przychodzą do mnie z różnymi problemami. - odparł lekarz.
-A nie będzie się pan śmiał ? - zapytał wstydliwym głosem pacjent.
-Jak już mówiłem, jestem profesjonalistą i nie mogę się śmiać z problemów moich pacjentów. - przekonującym głosem odpowiedział lekarz.
-No dobrze. Ufam Panu. Chodzi o to, że spuchło mi jądro. Tak dosyć konkretnie. - wydusił z siebie pacjent.
-Musi Pan pokazać. Wtedy zobaczę jak poważna jest sprawa, co może być powodem i co na to możemy poradzić. - uspokaja lekarz.
Pacjent rozpina rozporek i wyciąga zza niego jądro wielkości jabłka.
-Hahaha - wybuchł śmiechem lekarz. Nie mógł przestać się śmiać.
Zawstydzony pacjent odparł: - O nie ! Teraz to tego spuchniętego na pewno Panu nie pokażę !
![]() |
G

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz